19 godzin ze Świętą Teresą i Jej rodzicami: Ludwikiem i Zelią Martin

15.07.26, godz.21.00 – 16.07.26, godz. 16.00

Dziękuję - to jedyne słowo, które przychodzi mi dzisiaj na myśl. Czuję się niezwykle obdarowany. Tak jak i wielu moich monieckich parafian Matki Bożej Częstochowskiej i św. Kazimierza, którzy przeżyli razem ze mną niezwykły czas łaski. Tak, jak i Siostry ze Zgromadzenia Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus, które były inicjatorkami tej uroczystości. Za co chcemy dziękować? Po pierwsze za obecność. Nie sposób policzyć, jak wiele osób przybyło w tych dwóch dniach do Moniek. Przy Relikwiach zgromadziła się wspólnota parafialna i dekanalna. Do Relikwii pielgrzymowali rowerzyści i motocykliści. Przed Relikwiami modlili się goście z Białegostoku i najodleglejszych miejsc naszej Archidiecezji. Czciciele Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus i Świętego Oblicza, zdrowi i chorzy, osoby rozpoznające duchowość karmelitańską jako swoją, małżonkowie oraz rodzice doświadczający trudności z wychowywaniem swoich dzieci spotkali się na modlitwie przy Relikwiach Świętych. Drugi z otrzymanych darów to Słowo. Rekolekcje przy Relikwiach poprowadził ks. Tomasz Grądzki z Papieskiego Instytutu Liturgicznego św. Anzelma w Rzymie. Dowiedzieliśmy się z nich kim byli i jak żyli Ludwik i Zelia Martin. Usłyszeliśmy o tym, jak można wierzyć, kochać i ufać Bogu realizując powołanie małżeńskie. I o tym, że warto powalczyć o świętość. Dziękujemy za środową wieczorną Eucharystię, w której modliliśmy się o powołania i nocną Adorację przed Najświętszym Sakramentem. Dziękujemy za Mszę Świętą o godz. 14.00, sprawowaną w intencji rodzin oraz za obecność Księdza Biskupa Henryka Ciereszko, kapłanów i sióstr zakonnych naszej Archidiecezji. Niezwykłe było powitanie Relikwii i ich pożegnanie. W asyście 48 motocyklistów i w kordonie czekających na spotkanie przybywających licznie pielgrzymów. Wyjątkowa była każda godzina modlitwy przy Relikwiach. Każda inna i każda niezwykle ważna. Nie sposób tego wszystkiego opisać w kilku zdaniach. Każdy uczestnik peregrynacji Relikwii z Lisieux zapewne niesie w swoim sercu inne doświadczenia. Teraz jest czas na to, aby zasiane ziarno kiełkowało i wydawało plony stokrotne. A za chwilę będzie czas na świadectwa.

Ks. Wojciech Wojtach